poniedziałek, 9 kwietnia 2018

Od Alexa

Alyssa straciła pamięć. Martwiło mnie to ale przynajmniej nie pamięta piekła które jej te pijawki urządziły.
Katherine była bardzo spokojna ale ostatnio popłakiwała przez ząbki które jej się wyrzynały.
Bardzo przypominała mi Mię. Te same oczy i platynowe włoski. Uśmiech też miała po matce.
Wspomnienia Mii wywoływały u mnie ból. Zawiodłem ją. Złamałem jej serce i zraniłem nie raz a ona pomimo to mnie kochała. Nie doceniłem jej. A teraz już było za późno. Zamiast trzymać się regulaminu stada i docenić miłość i tak z góry wybranej mi kobiety.. uganiałem się za inną która i tak mnie nie kochała.
Mała się uśmiechnęła akurat kiedy ktoś zapukał do drzwi mojego pokoju.
-Wejdź-powiedziałem do siostry
Alyssa weszła niepewna.
-Nie chciałam siedzieć tam sama. Nie przeszkadzam?
-Nie. Mała akurat odpoczywa po jedzonku.
-Śliczna jest.
-Podobna do matki.
-Nie pamiętam Mii.
-Nie winię Cię za to. Dziwne by było jakbyś ją akurat pamietała
Alyssa przyglądała się małej.
-To jest Katherina?
-Tak a co?
-Ile byłam w śpiączce?
-Ponad tydzień a co?
-Ewa powiedziała że mała urodziła się jak byłam nieprzytomna.. jest spora jak na tygodniowe dziecko.
-Przecież u nas to normalne..
Spojrzałem się na jej zdziwioną twarz. Wtedy dotarło do mnie to że ona nie pamiętała dosłownie kim jest. I jak ja mam jej wytłumaczyć że istoty nadnaturalne istnieją i w dodatku ona jest jedną z nich?
-Alex?
-Tak?
-O czym myślisz? Stało się coś?
-Nie.
Musiałem porozmawiać z Ewą jednak nie wiedziałem czy mogę zostawić Al samą z Kath. A poza tym nie wiedziałem czy Ci co porwali moją siostrę nie czają się gdzieś tu i jeszcze by skrzywdzili je obie. Nie mogłem zostawić je bez opieki.
Pomyślałem od razu o Samie. On nie wiedział jeszcze że Al się wybudziła. Pewnie sie ucieszy.
-Wiesz co.. zerknij na małą bo muszę zadzwonić.
Wyszedłem z pokoju.
Po kilku sygnałach Sam odebrał.
-Lepiej żeby to było coś ważnego.
-Jeśli to że moja siostra się wybudziła jest dla Ciebie ważne to tak mam ważną informację.
-Ali się obudziła?
Mimo iż starałem się go akceptować nadal gryzło mnie to że kręci się przy mojej siostrze. Jednak ufałem mu.
-Tak. Mógłbyś przyjechać?
-Oczywiście. Zaraz będę.
-Mam też sprawę do ciebie.
-Jaką?
-Ale to wszystko Ci wyjaśnię jak przyjedziesz.
Po 15 minutach podjechał.
-Al.. przyjechał Sam. Nasz znajomy. Zostaniesz z im na trochę dobrze?
-Noo.. dobrze.
Wyszedłem z domu i spotkałem się z Samem.
-Co to za sprawa?
-Muszę wyjść a nie mogę zostawić dziewczyn samych. Zaopiekujesz się nimi?
-No dobrze
-A i jest coś jeszcze..
-Tak?
-Alyssa straciła pamięć.

Podobny obraz

-Kiedy ją odzyska?-zapytał.
-Dlatego właśnie idę do Ewy. Muszę z nią porozmawiać.
-Nie pamięta mnie?
-Nic nie pamięta. Nie wie nawet kim jest. O istotach nadnaturalnych też nic nie wie.
-Nie wie że jest wilkołakiem?
-Nie. Mam nadzieję że odzyska pamięć bo może przeżyć niezły szok..
-Tak trochę-westchnął.
-Dobra to ja idę. Zaopiekuj się nimi
Kiwnął głową. Pojechałem do Ewy. Miałem nadzieje że będzie miała dla nie dobre wieści.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz