poniedziałek, 5 lutego 2018

Od Alexa

Nie mogłem odebrać kiedy dzwoniła bo akurat rozmawiałem ze starszyzną. A konkretnie z Ewą i Paulem.
Przybiegłem w postaci wilka na urwisko. Zobaczyłem ją. Przemieniłem się.
-Przepraszam ale w postaci wilka biegam jeszcze szybciej.
-Nie szkodzi..-odparła ocierając łzy.
-Co się stało???
-Dostałem list. Chcą mnie zabrać do jakiejś szkoły dla czarownic czy coś takiego... -zaczęła znowu płakać.
-Nie płacz-otarłem łzy z jej policzka.-Czy to coś złego??? Nauczysz się być tym kim jesteś.
-Ale ja nie chce! Nie wiem czy chce być tym kim jestem.. W dodatku rodzice poniosą konsekwencje tego ze uzyłam magii aby zmienić wygląd..
-Właśnie? Dlaczego to zrobiłaś??
-Ten wampir.. On po mnie wróci.. Musiałam coś zrobić by mnie tak szybko nie znalazł.
-Tu nie wróci a jak tylko przekroczy granicę rezerwatu od razu go zabijemy. To nasz teren i wampiry nie mogą tu polować. Tego tolerowaliśmy jednak do czasu. Jak nie polował na naszym terenie było dobrze ale kiedy Cię zaatakował skończyła mu się taryfa ulgowa. Zginie jeśli tu wróci.
-On jest silny..
-A my silniejsi od niego. Nas jest o wiele więcej. Zabijemy go bez problemów.
-A jak nie?
-Nie masz się o co martwić.
-Ale nadal pozostaje sprawa rodziców i tej szkoły..
-Nie martw się. Jakoś sobie z tym poradzimy. Nie zostawię Cię samą.
Sam nie wiem czemu chciałem tak bardzo jej w tym wszystkim pomóc. Była dla mnie... ważna?? Nie wiem.
-Chciałbym byś poznała Ewę. Należy do starszyzny jednak jest bardzo wyrozumiała i pomaga nam. Wie troche o takich jak ty i mogłaby pomóc.
-Na prawdę?-przestała płakać.
-Chodź.-odparłem.
Poszliśmy do chaty Ewy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz