czwartek, 1 lutego 2018

Od Alexa







Akurat patrolowaliśmy lasy z chłopakami kiedy wyczuliśmy zapach tego wampira. Czułem też człowieka. Skręciłem w ich stronę a chłopaki pobiegli od razu za mną. Biegliśmy bardzo szybko. Czułem że chłopaki są jednocześnie wściekli że wampir zaczął polować na naszych terenach a jednocześnie byli podnieceni na myśl o walce.
Ja Miałem tylko nadzieję że zdążymy przed tym jak wampir zrobi krzywdę temu człowiekowi oraz że damy mu nauczkę. Szczególnie że zapach tego wampira był nam znany. Był to jedyny wampir który mieszkał w mieście. Jako że dotychczas nie polował na naszych terenach musieliśmy go "tolerować". Na szczęście dał nam powód aby się go pozbyć, raz na zawsze.
Podobny obrazWybiegliśmy zza drzew akurat kiedy miał ugryźć tę bezbronną dziewczynę. Kiedy nas zobaczył puścił ją i zaczął uciekać. Gdyby nie to że my nie mogliśmy wskoczyć na drzewa to byśmy go od razu złapali. Goniliśmy go aż do granicy naszego terytorium. Przeskoczył przez nawet wąski "kanion" i zniknął wśród drzew. Nie goniliśmy go dalej bo już nie był na naszym terytorium jednak oficjalnie stał się poszukiwany. Nie miał już bezpiecznego wstępu na nasze terytorium.
~znajdę tę dziewczynę-zawiadomiłem chłopakom mentalnie
~my będziemy patrolować zachodnią granicę-oznajmił Jacob. 


Podobny obrazWróciłem tą samą drogą. Odkąd tylko umiałem chodzić spacerowałem po tych lasach więc znałem je na pamięć. Wróciłem na polanę i zobaczyłem ją. Odeszła kilkanaście metrów ale teraz stała i opierała się o drzewo. Stała do mnie plecami więc mnie ni widziała. To dobrze. Mogłaby się przestraszyć.
Bałem się że coś jej zrobił ten wampir. Nie czułem jednak krwi. Poobijała się tylko. Całe szczęście. Jednak martwiłem się o ten jej zawrót głowy który najwyraźniej dostała przez co nie poszła dalej tylko opierała się o drzewo drugą ręką trzymając się w pasie.
Wahałem się ale jednak przemieniłem się i podszedłem do niej.
Wilkołaki po przemianie w człowieka zachowują swój ubiór z przed przemiany więc nie byłem nagi.
Miałem na sobie jednak tylko buty i spodnie.
-Hallo?-zawołałem.
Wzdrygnęła się i szybko odwróciła przez co straciła równowagę.
Szybko złapałem ją dzięki czemu nie zaliczyła upadku.
-Wybacz że Cię przestraszyłem, nie to było moim zamiarem.
Wpatrywała się mi w oczy tak jakby chciała zobaczyć moją dusze,
-Stało się coś?-zapytałem stawiając ją znowu na nogi.
-Niee..
Oczywiście nie powie mi ze została zaatakowana przez wampira a potem z lasu wybiegła wataha ogromnych wilków no ale..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz