Usłyszałam kroki Alexa w stronę pokoju. Szybko podbiegłam do drzwi i zamknęłam je na klucz.
-Al??
-Zostaw mnie!
-Otwórz... wytłumaczę Ci wszystko..
-Chcę pobyć trochę sama.-powiedziałam spławiając go.
Nie chciałam słuchać jego tłumaczeń czy kogokolwiek innego.
Usiadłam na łóżku i starałam się przetrawić wszystko co zdarzyło się w nocy.
Zmieniłam się w psa!!!! A raczej wilka!!! Jestem wilkołakiem!!!-te informacje szalały mi po głowie co sprawiało że bolała mnie jeszcze bardziej.
Odetchnęłam kilka razy głęboko. Muszę się uspokoić. Skoro przed utratą pamięci to wszystko było dla mnie normalne to teraz też powinno. Straciłam tylko pamięć a nie stałam się inną osobą.
Położyłam się ale coś mnie upijało. Zajrzałam pod materac i znalazłam.. pamiętnik!! Czemu ja go wcześniej nie znalazłam?! Wszystko byłoby prostsze!!!
Zaczęłam czytać go od samego początku. W końcu to ja go kiedyś pisałam..
Kilka zdań było znaczących dla mnie i układały wszystko w całość. Moje relacje z innymi, to co czułam oraz co się działo w moim życiu.
"Alex wpoił się w tą całą Cath. Swoim uczuciem do innej bardzo rani Mię.."
Jaka Cath? Nikt mi o niej nic akurat nie wspominał.
"Cath odeszła. Może teraz Alex wreszcie się ogarnie. jednak czy można kogoś zmusić do miłości? mam przecież ten sam problem z Deanem..."
Dean? Nie poznałam go jeszcze. Kochałam go? W pamiętniku napisałam ze miałam ten sam problem co Mia i Alex. Szkoda że kiedy pisałam w pamiętniku nie wzięłam pod uwagę że mogę kiedyś stracić pamięć i bardo byłby tedy pomocny.
"Poznałam go. Powinnam czuć do niego odrazę i nienawiść a on mnie.. zaintrygował? Zaciekawił? Nie możliwe przecież! To wampir! Od kiedy tylko wtedy spotkałam go na tej drodze nie mogę przestać o nim myśleć. Nie powinnam. Jest moim naturalnym wrogiem. Wampir i wilkołak? Przecież to niedorzeczne!"
Tu najwyraźniej pisałam o Samie. Dlaczego wampir i wilkołak nie mogą być razem? Ze względu na rasy?
Mimowolnie pomyślałam oczywiście o Samie. Nie bał się mnie w nocy ale o mnie się bał. Kochał mnie. Powiedział mi to wczoraj! W sumie to on sprawił że się przemieniłam. Z początku kiedy minął pierwszy szok.. instynkt mi podpowiadał by go rozszarpać. Dlatego uciekałam. Nie chciałam go krzywdzić.
Odłożyłam pamiętnik. Zrobiło się już ciemno. Przesiedziałam w pokoju cały dzień.
Wstałam i przebrałam się. Dobrze że miałam swoją łazienkę przy pokoju i mogłam do niej bezpośrednio z niego wejść.. Nie chciałam spotkać się z Alexem.
otworzyłam okno i skoczyłam. Upadłam jakbym po prostu tylko sobie podskoczyła a nie wyskoczyła z pierwszego piętra. Muszę się jeszcze przyzwyczaić do "nowej/starej mnie".
Pobiegłam przez las. Instynkt i węch podpowiadał mi gdzie biec.
Kiedy byłam na miejscu zobaczyłam jego dom rodzinny. Skupiłam się starając się wykorzystać mój "super" węch. Wyczułam go. Był u siebie w pokoju ale w domu byli też inni. Najwyraźniej jego rodzeństwo o którym mi wspominał kiedyś.
Podeszłam do jego balkonu i wspięłam się na niego. Zapukałam w drzwi balkonowe. Otworzył mi zaskoczony.
-Al.. co tu robisz? Alex..
-Ja też Cię kocham Sam.-powiedziałam i pocałowałam go.
Był zaskoczony jednak szybko odwzajemnił pocałunek.
Po chwili odsunął się.
-Myślałem że mnie znienawidzisz..
-Ja ciebie? Za co?
-Przez to kim jesteś..
-Jesteś wspaniałym facetem.
-Ale i wampirem.
-To co?
Uśmiechnęłam się.
-Pokażesz mi?
-Co???
-Swoją twarz.. wiesz.. ty mnie widziałeś..
Wahał się i to bardo jednak po chwili przemógł się.

-Jest piękna..-powiedziałam..
Bał się mojej reakcji jednak teraz był zaskoczony.
-Nie sądziłem że będziesz..
-Ciii...-powiedziałam i pocałowałam go pomimo iż miał wysunięte swoje ostre kły.
Kochałam go. Wiedziałam to.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz