Rano zebralam sie i pojechalam do Londynu by znalezc peron 9 i 3/4. Rozgladalam sie,jednak takiego nie bylo. Mialam piec minut do odjazdu pociagu Wiec usilnie probowalam znalezc infornacje gdzie on sie znajduje. Nagle wpadlam na jakas dziewczyne o rudych wlosach i ciemnego bruneta.
-Sorry. - burknela dziewczyna zniesmsczona.
-Luz,przepraszam... Szukam peronu 9 i 3/4...
-To chodz z nami, my tez tam idziemy.
Gdy chlopak wzial rozbieg i zniknal zaraz za sciana,po prostu w nia wszedl bylam w szoku. Wpatrywalam sie w zjawisko z wielkimi oczyma otwartymi szeroko. Dziewczyna zasmiala sie pod nosem, po czym kazala zrobic to samo.
Myslalam ze jestem na haju albo kokaina robi swoje, jednak przeciez bylam trzezwa umyslem.
Gdy bylam po drugiej stronie rozejrzalam sie. Wszedzie sowy, chlopak ktory byl z ruda dziewczyna zaproponowal mi pojscie z nimi do wagonu, dwie minuty do odjazu... Pobieglismy do naszych miejsc, przedzial byl pusty... Tylko siedzial na miejscu puszysty czarny kot.
-Chyba sie zgubil.
-To Cole. Znaczy... Kot Cole'a.
-Mozna zabierac do tej szkoly zwierzeta?
-Noo.. o kurcze.. to ty jestes ta co uzyla magii poza hogwartem?! - wypalila ruda.
-Rany Boskie, Margarro, alez ty jestes mila... -westchnal chlopak ktory wszedl do przedzialu.
Przystojny wysoki blondyn, chyba starszy od nas.
-Przeciez to nielegalne! - odburknela.
-Dajcie spokoj. Zero kultury.
-To Marg wina! - zasmial sie chyba zdaje sie Cole.
Kot wszedl mu na kolana i polozyl sie mruczac glosno.Ta cala Margarro miala w kieszeni bialego szczura a ten brunet na ramieniu mial papuge.
-Tylko Ja nic nie posiadam...
-Zwierzeta to magiczne stworzenia, Oczywiscie tutaj jest mozliwe znalezienie takiego ze specjalna wiezia emocnojalna.
Przewrocilam oczami. Madralinska sie znalazla.
-W tej szkole sa Tylko czarodzieje? - spytalam.
Margarro zdziwila sie.
-No... Tak. Wilkolaki I wampiry.. my z nimi walczymy. Jestesmy uczeni tutaj Jak z nimi walczyc. Normalne. A Ty co myslalas? - parsknela.
Zapowiada sie ciekawie...
sobota, 10 marca 2018
Od Cathy
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz